Jestem zdania, że jeżeli tylko można siedzieć na balkonie, to siedzieć trzeba, przy czym możliwość ta zasadza się na posiadaniu balkonu i niczym poza tym. Kiedyś nocowałam w Berlinie u znajomego, który miał fantastyczną kuchnię z oknem balkonowym, tak że latem otwierało się je na oścież i balkon, wraz ze stolikiem kawiarnianym i krzesłami, stawał się częścią wnętrza - fantastyczna sprawa.

Tutaj herbata z prażonym ryżem oraz wielowarstwowa kanapka: tost orkiszowy, wege majonez, plastry awokado (tak, awokado da się pokroić w okrągłe plastry, chociaż wymaga to pewnej dozy pomysłowości), plastry pomidora, marynowane cebulki, musztarda francuska, szczypiorek od dymki i znowu tost. Kocham takie awokado, kocham ten majonez, teraz rozumiem, dlaczego Amerykanie są tacy tłuści! A wystarczyłoby ich ze sobą nie łączyć...
Z innych amerykańskich pomysłów postanowiłam zaadoptować
wirusowego posta blogowego pod nazwą Wegańska Setka: sto produktów wegańskich, które "trzeba spróbować". Zasady są proste, umieszczamy na swoim blogu listę (którą poświęcę się i przetłumaczę) produktów,
pogrubiając te, które się zjadło i wykreślając lub
zaznaczając kursywą te, których jeść się nie ma najmniejszego zamiaru. Postanowiłam wprowadzić modyfikację w polskiej wersji i dodać ocenę zjedzonych produktów od jednego do trzech plusów lub minusów w zależności od naszego zdania, jeżeli produkt nam wisi i powiewa to oczywiście nie umieszczamy nic :) Po wypełnieniu zarażamy przynajmniej jednego bloga i umieszczamy linka do swoich odpowiedzi w komentarzach do tego posta. Zapraszam WSZYSTKIE blogi prowadzone przez wegan - niezależnie od tematyki - do zabawy i na początek zarażam dwa, które znam, czyli
więcej yofu i
I can't believe it's vegan :)
Razem z koleżanką
Mandragorą pozmieniałyśmy trochę niektóre produkty, dostosowując je do polskich realiów (np tam, gdzie wymieniono typowo amerykańskie marki jakichś podróbek lub uznałyśmy, że brakuje tam typowo polskiego produktu a zamiast niego jest coś dziwnego:P)
1.
Tempeh +++2.
Warzywne smoothie +3.
Sojecznica ++4.
Haggis5. Świeży kokos
6. Creme brulee = nie jadłam, ale mam przepis i zrobię go jak tylko... no kiedyś w każdym razie zrobię
7.
Fondue = wegańskie fondue jest trochę dziwne, ale jeżeli nie oczekuje się smaku sera, to w sumie smaczne
8.
Marmite/Vegemite -
9.
Barszcz :)10.
Baba ghanoush --
11.
Nachos 12.
Makaron soba +++
13.
Klasyczna amerykańska kanapka - masło orzechowe z dżemem --
14.
Aloo gobi15. Taco (no oryginalnego nie jadłam)
16.
Tajwańska herbata Boba17.
Czarna trufla18.
Wino owocowe = jabole też się liczą? :>
19.
Gyoza20. Lody waniliowe
21. Zielone pomidory
22.
Świeże borówki23.
Ceviche24.
Ryż z fasolą25.
Knysz26. Surowa papryka jakaśtam
27.
Dulce de leche28. Kawior = chociaż w sumie może jadłam, nie wiem, co autorzy mają dokładnie na myśli
29. Baklava
30.
Pasztet31.
Orzeszki w polewie Wasabi32.
Gulasz podawany w chlebie -
33.
Mango lassi34.
Kapusta kiszona :)35.
Shake czekoladowy 36.
Cydr37. Rogalik z dżemem
38.
Galaretka z wódki +++ absolutny hit imprezowy :D W moim wykonaniu zwala z nóg po 3 łyżkach, ale mogę nauczyć zrobić łagodną wersję jak ktoś chce i nie wierzy, że się da
39.
Bigos40.
Frytki z fastfoodu41.
Surowe Brownies = no jakoś nie mam ochoty...
42. Młoda cieciorka = na logikę coś takiego musi istnieć, ale nie podejrzewałam, że tak jest :)
43.
Dahl ++
44.
Domowe mleko sojowe ++
45. Wino za ponad 100 zł
46.
Stroopwafle = jeżeli zakładam poprawnie, że to to samo co Tofinki sprzedawane w sklepikach szkolnych, to jadłam. Polskie chyba nie są wegańskie
47.
Samosy +++48.
Warzywne Sushi +++49.
Lukrowane ciasto50.
Glony51. Opuncja
52.
Umeboshi53.
Jogurt sojowy54.
Bagietka z oliwą i pomidorem55.
Wata cukrowa56.
Gnocchi57.
Piña colada58.
Sok z brzozy +
59.
Scrapple60.
Draże karobowe --- nie znoszę karobu
61.
Tort czekoladowy62.
Tekstura sojowa63.
Kotlety z ciecierzycy ++
64.
Curry +
65. Durian
66.
Domowe kiełbaski = zależy które, większość zrobiłam tylko raz, co chyba najlepiej o nich świadczy...
67.
Churros68.
Wędzone tofu69. Smażone plantany (zielone banany)
70.
Mochi +++ mochi jest boskie
71.
Gazpacho +++
72. Ciepłe pieguski
73.
Absynt ---
74.
Kukurydza na kolbie --
75.
Bita śmietana prosto z puszki 76.
Grejpfrut77.
Surowe brokuły i kalafior78.
Puree ziemniaczane z sosem79.
Jerky80. Croissanty = wegańskich nie jadłam
81.
Zupa cebulowa82.
Naleśniki na słono83.
Słone paluszki84. Obiad w wegańskiej restauracji
85.
Moussaka86.
Kiełki87.
Makaron z "serem"88.
Kwiaty89. Zupa z pieczonej dyni
90.
Biała czekolada = nie jadłam wege białej czekolady, ale ponieważ klasycznej nie znoszę i uważam ją za mydło, to na pewno próbować nie będę (chociaż w sumie majonez w wersji roślinnej okazał się jadalny, więc może trzeba by było)
91.
Seitan +++92.
Kimchi93. Wegańskie żelki
94. Żółty arbuz
95. Chili z czekoladą
96. Bułka z wegańskim serem
97.
Mleko migdałowe98.
Polenta +++99. Jamaiska kawa Blue Mountain
100.
Surowe ciasto +++
Jadłam podejrzanie dużo z tych rzeczy...